Galaretka z owoców czarnego bzu


 

Dziki bez czarny jest lekko kontrowersyjną rośliną. Z jednej strony zawiera mnóstwo cennych składników i posiada zbawienne dla zdrowia właściwości, z drugiej strony – jeśli spożyty na surowo może być szkodliwy, że względu na obecność substancji sambunigryny – tzw glikozydu cyjanogennego, który  pewnych warunkach może uwalniać trujący cyjanowódór – (kwas pruski, HCN). Cała sztuka polega na tym, aby owoce bzu przetworzyć termicznie! Wówczas rozkładamy enzymy, które mogłyby powodować uwolnienie cyjanków – to jest najważniejsza sprawa, w przypadku wszystkich roślin zawierających glikozydy cyjanogenne – np owoców czerenchy. Takich roślin nie spożywamy na surowo.

Owoce dzikiego bzu czarnego (oczywiście spożywane po przetworzeniu termicznym) posiadają właściwości napotne i lekko przeczyszczające. Dawniej były stosowane w stanach zapalnych żołądka i jelit.

Dziki bez czarny zawiera bogactwo antocyjanów, dzięki czemu posiada cechy lecznicze typowego surowca antocyjanowego, o czym możecie poczytać w poście Antocyjany – Ciemne Barwniki Roślinne O Wybitnych Właściwościach Zdrowotnych.

 

Jak zrobić galaretkę z o owoców czarnego bzu

  1. Zbieramy baldachy, po czym za pomocą widelca oddzielamy same ” kuleczki”.
  2. Gotujemy na wolnym ogniu 1 litr owoców kilka-kilkanaście minut.
  3. Przecieramy przez sito.
  4. Do przesączu dodajemy cukier lub ksylitol wedle uznania  – ja dałam 3 łyżki cukru, dzięki czemu otrzymałam lekko słodki produkt końcowy.
  5. Po wystudzeniu zgęszczamy żelatyną lub agarem, postępując według przepisu na opakowaniu. Tym razem użyłam agaru i przelałam do salaterek.
  6. W mojej wersji sok z czarnego bzu nie był rozcieńczany wodą. Jeżeli wolicie na początek delikatniejszy smak, możecie rozcieńczyć według uznania.

Smacznego!

 

Written By
More from Ola

Herbatka z krzaka Spicebush o zapachu cytryny z imbirem

Podczas spaceru po Rogowskim Arboretum w  Święto Wiosny miałam okazję poznać i...
Read More

1 Comment

  • Muszę wypróbować – brzmi pysznie, a akurat ma dostęp do owoców bzu czarnego. Czy masz jakiś pomysł na dziką różę, bo też trochę nazbierałam owoców i nie wiem jak się za nią zabrać?
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *