Sierpniowa Polana pod Muraniem w Tatrach Bielskich

Widok z Polany pod Muraniem
Widok z Polany pod Muraniem

Dziś zapraszam Was na łatwą wycieczkę do miejsca bardzo urokliwego i niezbyt uczęszczanego przez turystów – do Tatr  Bielskich. Nie są one powszechnie znane polskim turystom, gdyż znajdują się w całości po stronie słowackiej. Ciekawostką jest, że żaden szlak nie prowadzi tu na jakikolwiek szczyt, wszystkie kończą się na Szerokiej Przełęczy. W dzień naszej wycieczki też mieliśmy ambitne plany, aby do tej przełęczy dotrzeć, jednak deszczowa pogoda skutecznie nas powstrzymała.

Nasza wycieczka rozpoczęła się w Jaworzynie Tatrzańskiej, która znajduje się na Słowacji, 2,5 km na wschód od Łysej Polany. Znalezienie wejścia na szlak do Doliny Jaworowej zajęło nam trochę czasu. Błąkając się po okolicy mieliśmy okazję podziwiać urokliwy Kościółek Św Anny. Niestety zaczęło coraz mocniej padać. Zdjęcia robiliśmy osłaniając aparat fotograficzny a to pod parasolką, to znowu wykorzystując folię. Ostatecznie udało nam się odnaleźć zabudowania leśniczówki i wejście na szlak.

Idąc wzdłuż Jaworowego Potoku zachwycił nas miejscami szmaragdowoniebieski kolor wody związany z występowaniem wapiennego podłoża oraz zjawisk krasowych. Kilkukrotnie ukazywała nam się zza zakrętu sylwetka  skały Murania (1890 m n.p.m.) z widocznym wlotem jaskini. Bujna roślinność cieszyła oczy – np dziki storczyk kruszczyk, zaraza żółta czy liczydło górskie. Niestety rośliny były skąpane w kroplach deszczu, co utrudniało zrobienie sensownych zdjęć. Po około 30 minutach drogi od początku szlaku, dotarliśmy do Polany pod Muraniem (Galajdova polana, Poľana pod Muráňom, ok 1100m n.p.m.), skąd mieliśmy pyszny widok w  kierunku południowym – na szczyty skąpane w chmurach – na Kołowy Szczyt, Baranie Rogi i przede wszystkim na Lodowy Szczyt. Patrząc na wschód podziwialiśmy majestatyczny Murań. Chcąc iść w kierunku Przełęczy pod Kopą na rozwidleniu dróg wybraliśmy niebieski szlak. Tutaj od Doliny Jaworowej odbija na wschód Dolina Zadnich Koperszadów. Z powodu nieprzyjemnej pogody poszliśmy w górę jeszcze tylko kawałeczek, dobijając do miejsca, w którym po prawej stronie ścieżki wybija wywierzysko. Tu na ten dzień zakończyliśmy naszą wycieczkę w Tatry Bielskie, z nadzieją, że następnego dnia wrócimy po więcej…

Po minięciu leśniczówki otwiera się wspaniały widok na Tatry Wysokie od Kołowego Szczytu poprzez Jagnięcy Szczyt, Lodowy Szczyt aż po Jaworowy Szczyt.
 

Po

 

 

13.08.2017

 

Written By
More from Ola

Dzikie rośliny jadalne- marzec część II

Kolejna wycieczka na tropie dzikich jadalnych roślin z Katarzyną Mikulską z Miejskiej...
Read More

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *