Było to nasze pierwsze spotkanie z Karkonoszami w 2008 r. Właśnie przyjechaliśmy trabantem z Parku Narodowego Gór Stołowych. Planowaliśmy jeden nocleg w Karpaczu, pamiętam że mieliśmy duże problemy ze znalezieniem miejsca do spania. Wyruszyliśmy z Karpacza w okolicach kosciółka Wang. Wygląda on egzotycznie, kojarzy mi się z Wikingami. Krajobraz Karkonoszy zachwycił mnie – kotły polodowcowe, Mały Staw, niepowtarzalne formy skalne, kosodrzewina… Największe wrażenie zrobiła na mnie ” karkonoska tundra” – borówczyska i wrzosowiska. Coś pięknego…
































































Szczyt Śnieżki (1603 m n.p.m.) pokryty jest gołoborzem.
Kościół Wang był wzniesiony w na przełomie XII i XIII w w południowej Norwegii w miejscowości Vang.
W połowie XIX w krół pruski Fryderyk Wilhelm kupił budowlę i przetransportował w obecne miejsce.
2008.08.12
Ha, ha…MY też byliśmy w 2008 roku po raz pierwszy (razem) w Karkonoszach 🙂
I od tamtego “spotkania”z niezwykłym urokiem tych gór, wracamy co jakiś czas o różnych porach roku. Z wyjątkiem zimy :)-na razie