W poszukiwaniu jesieni, (a może zimy?) w Tatrach Bielskich – tym razem dotarliśmy do Szerokiej Przełęczy

Przełęcz pod Kopą
Przełęcz pod Kopą

W poszukiwaniu jesieni, (a może zimy) w Tatrach Bielskich - tym razem dotarliśmy do Szerokiej Przełęczy (4)
Murań

Tę drogę tę przebyliśmy już wcześniej – 2 miesiące temu (co zrelacjonowaliśmy TUTAJ i TUTAJ). Tym razem Tatry Bielskie prezentowały się w zupełnie innej szacie kolorystycznej. Ponadto udało nam się dotrzeć dalej – to znaczy do Szerokiej Przełęczy. Trasa przebiegała następująco: Jaworzyna Tatrzańska – Polana pod Muraniem – Dolina Zadnich Koperszadów – Przełęcz pod Kopą (Kopské sedlo, 1750 mn.n.p.m.) – Szalony Przechód  ( Vyšné Kopské sedlo, 1934 mn.n.p.m.) –  Szeroka Przełęcz ( Široké sedlo, 1826 mn.n.p.m. ).


Widoki były niezwykle urozmaicone – jednego dnia mieliśmy dwie pory roku – na dole podziwialiśmy piękne kolory jesieni, a w górnych partiach Doliny Zadnich Koperszadów – typową zimę! Polana pod Muraniem (opisana poprzednio TUTAJ) wyglądała naprawdę zjawiskowo – jesienne złoto drzew liściastych, ciemna zieleń świerków i biel skały Murania przyprószonej śniegiem… Dalej przeszliśmy przez wąwóz – Koperszadzką Bramkę i doszliśmy do miejsca, w którym tablica informacyjna ostrzegała przed niedźwiedziami, tym razem niedźwiedziami … drewnianymi! Ale rzeźby „Miśków” były zrobione całkiem realistyczne i prawie naturalnych rozmiarów, wiec szczególnie w przypadku  mgły turysta mógłby pomyśleć, że stoi przed nim prawdziwy niedźwiedź, co mogłoby skutkować np atakiem paniki.

Na wysokości „Miśków” zaczął padać śnieg i zrobiło się jakoś tak … świątecznie! Siedzieliśmy pod wiatą patrząc na nasze pierwsze w tym roku płatki śniegu… Jak zbliżaliśmy się do Przełęczy pod Kopą jakiś Słowak ostrzegł nas – że tam ” huczy”. Domyśleliśmy się, że chodziło prawdopodobnie o wiatr. I to była prawda. Minęliśmy Przełęcz pod Kopą, następnie Szalony Przechód – małą przełęcz w południowej grani Szalonego Wierchu. Nasze buty grzęzły w śniegu, było naprawdę zimno, wiało i sypało… Na Szerokiej Przełęczy spędziliśmy chwilkę, bo było zimno. Za pół godziny wracaliśmy tę samą drogą i już nie było widać naszych śladów, tak zasypało śniegiem! Zapraszam na filmy oraz jeszcze niżej fotogalerię z wycieczki…

 

Z Przełęczy pod Kopą widok w kierunku południowym jest zasłonięty przez Kopę Bielską oraz Jagnięcy Szczyt, ale można za to podziwiać stąd cały grzbiet Tatr Bielskich (Hawrań, Płaczliwa Skała, Szalowy Wierch i Jatki).

Szeroka Przełęcz Bielska oddziela Płaczliwą Skałę od Szalonego Wierchu. Z Szerokiej Przełęczy widać bliski Jagnięcy Szczyt, a za nim Kołowy i Lodowy Szczyt. W bezchmurny dzień można stąd podziwiać wschodnią część Tatr Wysokich (Kiezmarskie Szczyty, widły i Łomnicę), a na dalszym planie Kozi Wierch i Świnicę.

7.10.2017

Written By
More from Ola

Jelonek rogacz w Rezervația de Bujori de Stepă

Jelonek rogacz – kolejny okaz natury, który zrobił na nas wrażenie. W...
Read More

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *